Dzień Mańkuta – garść psychologicznych informacji o leworęczności

Geneza angielskiego słowa „left” pochodzi od anglo-saksońskiego „lyft”, co oznacza człowieka, który jest „słaby” lub „złamany”. Jeszcze nie tak dawno leworęczność była uważana, za coś do zmiany w dziecku. Rodzice kiedy otrzymywali diagnozę na temat leworęczności dziecka, z przerażeniem starali się zmienić jego ręczność „na prawo”.

W czasach kiedy badania neurofizjologiczne nie były jeszcze rozwinięte w takim stopniu, jak są obecnie, leworęczność była uważana za wadę. Dzieci, które zaczynały pisać piórem lewą ręką mogły zostać dotkliwie skarcone przez nauczyciela. Nasi leworęczni byli „przestawiani” siłą na posługiwanie się prawą ręką. Stymulowanie praworęczności u dzieci leworęcznych zmieniło się na ich korzyść. Nie jest to już traktowane jak mutacja, której trzeba natychmiast zapobiec. Mimo wszystko zjawisko leworęczności wciąż posiada swoje liczne kontrowersje.

Przyczyny leworęczności

Wśród autorów badań nie ma zgodności co do przyczyn leworęczności. Badacze zajmujący się problemem od strony psychologicznej, genetycznej, neuroanatomii, fizjologii nie są w stanie dojść do porozumienia w kwestii leworęczności. Nie ma jednej odpowiedzi na to jak ją traktować.

Czynniki genetyczne

Zauważa się, że leworęczność może mieć uwarunkowania genetyczne (Bradshaw, 1989). Prawdopodobieństwo wystąpienia leworęczności u dziecka rodzica będącego mańkutem, wynosi nawet 46%. U obojga rodziców praworęcznych prawdopodobieństwo to nie przekracza 2%.  Niektórzy autorzy postulują ten pogląd twierdząc, że dominacja lewej, czy też prawej ręki, może wynikać ze sposobu funkcjonowania rodziny. Zdaniem badaczy leworęczność jest raczej przenoszona częściej z matek, aniżeli z ojców na dzieci. Jest to opinia dość interesująca zważywszy na to, że leworęczność częściej spotykana jest u mężczyzn. Fakty te mają świadczyć o tym, że leworęczność jest sprawą genetyczną, przeczą temu jednak badania nad bliźniętami. Gdyby genetyka miała kluczowe znaczenie w pojawieniu się leworęczności u dzieci, wtedy bliźnięta miałyby częściej taką samą dominację lewej ręki. Okazuje się, że w przypadku bliźniąt jednojajowych nie zawsze jest tak, że kiedy jedno z bliźniąt jest leworęczne, drugie również musi. Częstotliwość leworęczności u obu bliźniaków w takich przypadkach to zaledwie 12%.

Czynniki patologiczne

Kolejną grupą czynników, które mogą być przyczyną leworęczności jaką można odnaleźć w literaturze, to uszkodzenia płodu w trakcie ciąży. Ponad dwukrotnie częściej dochodzi do uszkodzeń występujących przy porodzie odnosi się do osób, które są w przyszłości leworęczne. Zwolennicy tego argumentu powołują się na to, że porody podczas których rodzą się chłopcy, częściej kończą się komplikacjami. Zatem fakt częstszego występowania osób leworęcznych u płci męskiej, ma wynikać z uszkodzeń okołoporodowych, na które męskie płody są częściej narażone.

Pojawiły się również badania, w których próbowano szukać związku z kolejnością narodzin dzieci. Według Bakana (1977), każdy kolejny poród niósł za sobą większe prawdopodobieństwo komplikacji, dlatego leworęczność miała występować u osób, które rodziły się jako kolejne dzieci. Dowodzenie Bakana spotkało się z krytyką, ponieważ wśród osób leworęcznych nie zawsze występowały uszkodzenia mózgu spowodowane porodem. Przeczą również temu również inne badania, które wskazują, że wśród wybitnych matematyków i ponadprzeciętnych artystów było wiele osób leworęcznych. Kolejną teorią, która upatrywała przyczyn leworęczności w patologii ciąży była ta, którą sformułował Norman Geschwind. Stwierdził on, że większa ilość osób leworęcznych częściej choruje na choroby układu autoimmunologicznego.

Czynniki środowiskowe i kulturowe

Wśród tych czynników wymienia się dwa główne nurty dociekań naukowych. Po pierwsze występowanie leworęczności w różnych kulturach. Po drugie stałość procentową leworęczności na przestrzeni lat jest taka sama. Różnice w występowaniu osób leworęcznych w populacji wahają się od 2% do aż 20 %. Przykładowo u Eskimosów i Izraelitów odsetek osób leworęcznych jest największy, stanowi on aż 20% populacji.  W krajach islamskich odsetek osób piszących lewą ręką jest najniższy, ponieważ wynosi zaledwie kilka procent. W przypadku Izraelitów duży procent osób leworęcznych może być związany z ich pismem, które ma kierunek od prawej strony kartki, do lewej. Z kolei w przypadku muzułmanów może wynikać z silnego nacisku religii, który oddziela stronę prawą (dobrą), od lewej (nieczystej). W krajach azjatyckich gdzie występują olbrzymie naciski na praworęczność, to odsetek osób leworęcznych wynosi ok. 12%, tak jak w przypadku państw europejskich.

Dlaczego w szkołach przestawiano „lewe” dzieci na „prawo”?

W 1965 grupa badawcza H. Spionek sformułowała wnioski, że dzieci mające lateralizację skrzyżowaną (czyli np. prawe oko, lewa ręka, prawa noga) mają większe problemy w szkole. Z tego względu przestawiano dzieci leworęczne na ręczność prawą. Wtedy sądzono, że całość lateralizacji powinna być jednorodna. Jak pokazały badania aż 1/3 populacji nie ma jednorodnej lateralizacji. Czy z tego powodu niepowodzenia szkolne dotykają aż 1/3 dzieci? Otóż nie :).

Dlaczego nie?

Niezależnie od tego co jest przyczyną leworęczności, dzieci nie można „przestawiać”. Moment uczenia się pisania i czytania jest czasem wymagającym od dzieci sporego wysiłku. Dzieci zaczynają więcej czasu spędzać na uczeniu się, aniżeli zabawie – jak miało to miejsce do tego momentu. Uczenie dziecka koncentracji na wykonywaniu nowych zadań jest już samo z siebie olbrzymim wyzwaniem. Kiedy do tego wszystkiego dziecko leworęczne musi uczyć się tych nowych czynności korzystając ze swojej „słabszej ręki” jest to powodem wielu niepotrzebnych frustracji, których można uniknąć. Kiedy dziecko jest zmuszane do praworęczności, wtedy może dochodzić do niepowodzeń szkolnych, które w dłuższej perspektywie mogą zniechęcać do podejmowania kolejnych wyzwań. U dziecka „przestawianego”, koordynacja wzrokowo-przestrzenna może się zaburzać albo nie rozwijać się w taki sposób, w jaki mogłaby w momencie kiedy pozwalamy dziecku wzrosnąć zgodnie ze swoim potencjałem.

Dziesięć zasad pracy z dzieckiem leworęcznym

Jak zatem należy pracować z dzieckiem leworęcznym? Przede wszystkim należy pamiętać o zasadach, które pomogą dziecku w przyjęciu leworęczności jako czegoś, co jest w nim wyjątkowe i absolutnie nie czyni go kimś gorszym względem praworęcznych dzieci. Poniżej zasady:

  1. Nigdy nie działaj wbrew potencjałowi dziecka – jeżeli dziecko chwyta częściej do rączki kredkę, długopis, ołówek do lewej rączki, to niech tam zostanie. Każdy z nas zna kogoś, kto był przestawiany „na prawo” w szkole i opowiada o tym, jaki silny stres mu to zafundowało. W sytuacji przestawiana można iść w dwie złe strony – albo nieświadomie będziemy zadawać dziecku mniej zadań adekwatnych do jego wieku, albo zniechęcimy go do nauki. Po co przestawiać skoro leworęczność jest jednym ze sposobów rozwoju?
  2. Zatroszcz się o wczesną diagnozę – opinia od psychologa z poradni może być bardzo pomocna dla rodzica w celu kształtowania pozytywnych nawyków u leworęcznego malucha.
  3. Przypilnuj prawidłowej pozycji dziecka – dziecko leworęczne powinno siedzieć po lewej stronie ławki, ponieważ to zapewnia mu komfortowe ułożenie ręki w trakcie pisania. Najwygodniej jest posadzić dziecko w środkowej części sali aby światło padało z przodu albo z prawej strony dziecka.
  4. Wskaż odpowiednie pochylenie zeszytu – zeszyt powinien być lekko odchylony w prawą stronę podczas pisania.
  5. Ćwicz z dzieckiem współdziałanie oka i ręki – dziecko powinno mieć wykształtowaną w sobie koordynację oka i ręki, dlatego należy poprosić psychologa/pedagoga o specjalny zestaw ćwiczeń dla dziecka.
  6. Wspieraj dziecko i je motywuj – pismo leworęcznego dziecka może przez dłuższy czas nie być ładne, ponieważ w przeciwieństwie do jego praworęcznych kolegów może nie mieć obok siebie kogoś, kto nauczy go trzymać pióro, czy też długopis lewą ręką. Może to prowadzić do frustracji i dłuższego procesu nauczania tych czynności. Nie należy się tym zrażać i wspierać dziecko przy każdej możliwej okazji.
  7. Nie rób z leworęczności tragedii w oczach dziecka – tutaj otoczenie dziecka powinno się starać mówić mu o zaletach bycia leworęcznym np. w każdej drużynie sportowej, osoba leworęczna jest zaskoczeniem dla drużyny przeciwnej. Nie wolno z leworęczności robić dramatu, który nim nie jest.
  8. Zaproponuj dziecku ćwiczenia manualne – dziecko może czuć się źle wykonywując ćwiczenia manualne, ponieważ większość narzędzi jest przeznaczona dla osób praworęcznych (aczkolwiek istnieje już asortyment dla leworęcznych), posługiwanie się takimi narzędziami może być dla osoby leworęcznej problematyczne i powodować zniechęcenie. Ważne jest to żeby chwalić starania dziecka i starać się robić z takich ćwiczeń coś naturalnego.
  9. Wskazuj kierunki – dzieci mogą mieć trudności z odróżnianiem kierunków, dlatego należy często sięgać do takich zadań, które rozróżnianie kierunków usprawnią.
  10. Przystosuj dom również do potrzeb leworęcznego dziecka – chodzi o układanie przedmiotów w domu „po środku” ażeby dziecko mogło również z nich korzystać. Dobrze żeby dziecko miało możliwość przesunięcia przedmiotów w taki sposób ażeby również jemu było wygodnie. Przykładem tego może być takie ułożenie biórka z komputerem aby dziecko miało możliwość sięgnięcia po myszkę z lewej strony (jeśli tego potrzebuje). Może być trudno w przypadku większej gromadki dzieci, ale warto jest też zadbać o komfort dziecka leworęcznego.

Sama jestem osobą leworęczną i tym postem chciałabym podziękować wszystkim moim nauczycielom, ponieważ nikt mnie nigdy nie przestawiał „na prawo”. Życzę wszystkim leworęcznym dzieciom z okazji Dnia Mańkuta, ażeby trafiły na takich nauczycieli jak ja 😊. 13 sierpnia to święto osób leworęcznych, dlatego też życzę Wam samych sukcesów dzięki leworęczności!

Bibliografia

Grabowska A. (1999). Neurobiologiczne podstawy leworęczności [W:] Przegląd Psychologiczny, t. 42, (s. 57-72).

Bakan, P. (1977). Left handedness and birth order revisited.  Neuropsychologia, 15, 837-839.

Geschwind, N., Behan, P. (1984). Laterality, hormones and immunity. [W:] N. Geschwind, A. M. Galaburda (red.), Cerebral dominance. The biological foundations (s. 211-224). Cambridge MA: Harvard University Press.

Spionek, H. (1965). Zaburzenia psychoruchowego rozwoju dziecka. Warszawa: PWN

Wypowiedz się!

[fbcomments]