Rodzina na drabinie

Nie mam wątpliwości co do tego, że potrzeby konsumpcyjne w pewnym zakresie determinują życie małżeńsko-rodzinne, zaś droga zaspokajania tychże potrzeb częstokroć wpływa na jakość relacji łączących członków systemu rodzinnego.

Potrzeby konsumpcyjne – czym w ogóle są?

Zanim zacznę zgłębiać tę materię, zatrzymam się na chwilę przy samym pojęciu potrzeb konsumpcyjnych. W tym miejscu należy zadać sobie pytanie, czym w ogóle są owe potrzeby, czy istnieją potrzeby wspólne dla każdej rodziny i jakie one są, jak realizacja potrzeb konsumpcyjnych koreluje z posiadaną przez daną rodzinę hierarchią wartości.

Według Joanny Senyszyn, znanej polskiej polityk oraz profesor nauk ekonomicznych, „potrzeba konsumpcyjna to wyzwalający aktywność gospodarczą stan konieczności posiadania i/lub użytkowania produktów, wynikający z osiągniętego poziomu rozwoju środowiska człowieka oraz jego wymogów jako struktury biopsychosocjalnej”. Nie zamierzam konkurować z kompetencją pani Senyszyn w tym zakresie, jednak pozwolę sobie uczynić pewien niewielki zarzut w stosunku do powyższej definicji. Brakuje w niej według mnie aspektu usługowego, bo jeśli o potrzebach konsumpcyjnych typu wyżywienie czy mieszkanie możemy mówić w kontekście posiadania i/lub użytkowania produktów, to zaspokajanie potrzeb rekreacyjnych, edukacyjnych czy też związanych ze zdrowiem należy rozumieć już jako korzystanie z usług. Kolejnym – i ostatnim wychwyconym przeze mnie – mankamentem wzmiankowanej definicji jest użycie w niej słowa „konieczność”. Wyklucza ono bowiem kontekst możnościowy, a taki według mnie jest znamienny dla omawianego obszaru. Oczywiście nie przeczę temu, iż na pewnym poziomie istnieje czysta konieczność zaspokajania potrzeb konsumpcyjnych, bo trudno wyobrazić sobie człowieka niejedzącego bądź nieposiadającego dachu nad głową. Jeśli jednak idzie o wyższy poziom zaspokajania tychże potrzeb – a mam tutaj na myśli nadmierne i nieproporcjonalne do faktycznego stanu rzeczy zdobywanie środków i obchodzenie się z nimi – to mamy wtedy do czynienia ze stanem fakultatywnym. Ten zaś jest skorelowany ze szczeblami drabiny aksjologicznej, na jakich w danym momencie usadowieni są członkowie określonej rodziny.

 

poradnictworodzinne.pl rodzina na drabinie

 

Rodzina na drabinie

Przypomnę naprędce propozycję podziału wartości żyjącego na przełomie XIX i XX wieku niemieckiego filozofa Maxa Schelera. Wskazał on na istnienie kilku stadiów wartości, wśród których na najniższym poziomie znajdują się wartości hedonistyczne, przechodzące kolejno w wyższe: wartości witalne oraz utylitarne, duchowe i poznawcze oraz będące ukoronowaniem drabiny – wartości religijne. Tak każdy pojedynczy człowiek, jak i całe rodziny, zatrzymują się na realizacji wartości odpowiadających określonym szczeblom drabiny aksjologicznej. Jeśli zaś spojrzymy na hierarchię wartości w świetle potrzeb konsumpcyjnych, zauważymy, że realizowanie określonych wartości koresponduje z konkretnymi zachowaniami konsumpcyjnymi (pod tym pojęciem rozumie się „(…) ogół zachowań i działań zmierzających do zdobycia środków zaspokojenia potrzeb oraz sposoby obchodzenia się z tymi środkami”). Idąc dalej można wysunąć tezę, że preferowane wartości, jeśli zostają zaobsolutyzowane, determinują relacje wewnątrzrodzinne.

Rodzina „przyjemnościowa”

Rodzina skupiająca się na urzeczywistnianiu wartości hedonistycznych wypracowuje w swoich członkach nawyk myślenia egocentrycznego i autonomicznego. Koncentracja na rozkoszy i uciesze, konsumowanie dla samego konsumowania czy częste korzystanie z rozrywek mogą znacząco zaburzyć jakość relacji pomiędzy osobami należącymi do rodziny, zwalniając ich z konieczności ponoszenia poświęceń oraz bycia darem dla innych. Są to te typy rodzin, których członkowie, zajęci przede wszystkim swoim sprawami, nie mają czasu dla pozostałych; wiecznie zapracowani rodzice budują relacje ze swoimi dziećmi na rzadkich i powierzchownych rozmowach podczas zawożenia ich na kolejny trening czy dodatkowe lekcje; małżonkowie wpadają na siebie przelotem, spędzając wspólnie czas tylko podczas wyjazdów na upragnione wakacje (koniecznie bez dzieci, coby nie zmącić komfortu) bądź też w weekendy, a i to niekoniecznie, bo właśnie weekendy to idealna pora na organizowanie dodatkowych szkoleń czy konferencji branżowych; matki mają po kilkanaście-kilkadziesiąt par butów i torebek i zawsze znajdują czas na zakup kolejnych, jednak nigdy nie potrafią zdążyć na wywiadówkę; zaś cierpiący na nerwicę niedzielną ojcowie do perfekcji opanowali strategie kamuflowania swoich skoków w bok.

Witalność rodzinna

Wyżej nad wartościami hedonistycznymi znajdują się witalne – wartości życia, stanowiące o poczuciu zadowolenia i satysfakcji członków gospodarstwa domowego. Potrzeby konsumpcyjne, których zaspokojenie jest nieodzownym elementem realizowania przytoczonych wartości, już nie wskazują na egocentryczny charakter życia małżeńsko-rodzinnego, zapewniają zaś w głównej mierze dobrostan psychofizyczny, czyli na przykład ochronę życia i zdrowia. Osoby dbają nie tylko o siebie, ale także o innych. Nie występuje też tutaj, jak to miało miejsce w poprzednim przykładzie, konsumpcjonizm, natomiast dążenie do zadowolenia jest newralgiczną motywacją dla wszelkich działań.

Wartości noetyczne

Dopiero kolejne szczeble drabiny dotykają noetycznego wymiaru egzystencji, uaktywniając potrzeby związane z wartościami estetycznymi, poznawczymi, moralnymi i religijnymi. Piękno, muzyka, literatura, malarstwo, twórcze działanie, kształcenie, drugi człowiek, prawda, dobro, ojczyzna, godność, odpowiedzialność, dom, rodzina, Bóg… Osoby, które miały zaszczyt dotrzeć do tych wartości, są świadome swojej i innych ludzi jedności fizyczno-psychiczno-duchowej, która to jedność pozwala im zachować pewien stopień indeterminizmu. Ten z kolei pozwala mówić o podstawowym wymiarze wolności jako istotnym komponencie ludzkiego życia, a tym samym również wchodzenia w relacje z innymi ludźmi. Wysoka jakość tych relacji jest zapewniona przez ludzkie poczucie odpowiedzialności za czynienie właściwego użytku z posiadanej wolności, a także przez dążenie do sensu. Jego zaś poczucie staje się możliwe, jeśli pojęcie „sens” jest komplementarne do pojęcia „wartość”, albowiem sens ma zawsze odniesienie do wartości.

Życie jako zadanie

Relacje międzyludzkie bazują na traktowaniu każdej sytuacji życiowej jako zadania, są ukierunkowane ku wymagającemu urzeczywistnienia znaczeniu, ku poświęceniu i miłości do drugiej osoby. Rodziny, którym udało się osiągnąć ten godziwy i wzorowy poziom więzi, są szczęśliwe. Ich członkowie czynią z siebie i ze swoich posług dar dla innych: dar bezinteresowny, dar obecny (a więc mający czas dla drugiego), dar pracowity, czuły, wrażliwy…
Jak wynika z powyższych rozważań, zaspokajanie przez rodziny i ich członków potrzeb konsumpcyjnych można ujmować jako pewne kontinuum, którego dwa skrajne krańce stanowią odpowiednio: z jednej strony coraz powszechniejsze dzisiaj frugal living, czyli życie oszczędne, minimalistyczne, w którym rezygnacja ze zbytecznych dóbr konsumpcyjnych toruje drogę dla harmonijnych relacji wewnątrzrodzinnych; z drugiej – niezdrowy konsumpcjonizm, czyli niepoparta żadnymi racjami nadmierna konsumpcja produktów i usług, która – jeśli staje się dominującą motywacją aktywności – ewidentnie zaburza więzi między członkami rodziny.

Wypowiedz się!

Komentarze

Komentarzy