„Nie zasługuję na miłość”. Psychoterapia, która pomaga modyfikować zachowania i sposób myślenia

Kontynuując nasz cykl poświęcony psychoterapii dziś chcielibyśmy w skrócie opisać drugi z czterech wielkich nurtów. W opozycji do psychoanalizy na początku XX wieku powstał nowy kierunek w psychologii – behawioryzm. Na kanwie jego odkryć rozwinął się zaś kierunek zwany psychoterapią behawioralno-poznawczą.

poradnictworodzinne.pl psychoterapia behawioralno-poznawcza

Dużym walorem odpowiadającej jej koncepcji powstawania zaburzeń, jak i formy terapii, jest jej naukowa podstawa. O ile jednak ugruntowanie w wielu badaniach naukowych, eksperymentalnych, jest niewątpliwą zaletą, o tyle słabością tego nurtu jest przede wszystkim to, że podstaw dla koncepcji dostarczają wyniki eksperymentalnych badań prowadzonych na zwierzętach, w związku z czym poddawany jest on częstej krytyce.

Terapie behawioralna i poznawcza zakładają oddziaływanie przez odmienne czynniki leczące, jednak ich praktyczne stosowanie opiera się na wspólnych składnikach. Większość behawioralnych procedur zawiera w sobie bowiem elementy poznawcze. Terapia poznawcza jest de facto rozwinięciem terapii behawioralnej, dlatego też często łączy się je w praktyce terapeutycznej i mówi po prostu o terapii poznawczo-behawioralnej.

Terapia behawioralna ma swoje źródła w teoriach uczenia się określających prawa, według jakich uczą się ludzie. Przyjęcie przez terapeutów behawioralnych założenia, że nie ma różnicy między prawami, według których ludzie nabywają tak zwane normalne zachowania, a tymi, które warunkują występowanie objawów chorobowych, poskutkowało stworzeniem podstawowej tezy, która mówi, że skoro pacjenci wyuczyli się objawów chorobowych czy też zachowań stwarzających problem, to mogą się ich równie dobrze oduczyć. Najogólniej mówiąc, terapia behawioralna polega więc na modyfikowaniu zachowania człowieka. Taka koncentracja na poziomie ludzkiego zachowania wiązała się z przyjęciem założenia, zgodnie z którym niemożliwe jest naukowe zbadanie tego, co dzieje się w umyśle człowieka. Pominięcie więc tej sfery, a skupienie się na związkach pomiędzy ludzkim zachowaniem a pewnymi okolicznościami zewnętrznymi – bodźcami mogącymi mieć charakter nagród i kar – zrodziło potrzebę poszerzenia tego nurtu.

Terapeuci poznawczy, odrzucając, podobnie jak behawioralni, tezy psychoanalizy dotyczące nieświadomości człowieka, skoncentrowali się na tym, czego człowiek jest świadomy oraz do czego może dotrzeć swoją uwagą. Dowiedli oni, iż zdarzenia w świecie zewnętrznym, otrzymywane od innych ludzi informacje itp. nie korespondują bezpośrednio z uczuciami i zachowaniami człowieka, lecz ludzkie odczucia i zachowania są „wyprzedzane” przez myśli, a więc interpretacje, znaczenia nadawane tym zdarzeniom. Terapeuci poznawczy, przyglądając się sposobom, w jakie ludzie spostrzegają świat, zauważyli podobieństwa w interpretacji rzeczywistości u różnych osób mających takie same problemy emocjonalne, na przykład osoby depresyjne postrzegają życiowe zdarzenia jako takie, które nie dają szansy na powodzenie i zapowiadają porażkę. Ludzie często dokonują interpretacji na podstawie przekonań, czyli pewnych utrwalonych schematów, które w ich umysłach mogły powstać już nawet w dzieciństwie (np. „nie zasługuję na miłość”). Terapia poznawcza polega więc na uczeniu rozpoznawania takiej stałej, sztywnej skłonności do tendencyjnej interpretacji zdarzeń i wdrażaniu plastycznej interpretacji, przy czym należy zaznaczyć, że cały proces nie polega na wprowadzaniu pacjenta  z jednej „sztywności myślenia” w inną, a raczej na nauczeniu go traktowania swoich automatycznych myśli jak hipotez, które należy sprawdzić.

Podsumowując, terapia behawioralno-poznawcza polega zarówno na modyfikowaniu zachowania, jak i sposobu myślenia pacjenta.

 

Wypowiedz się!

Komentarze

Komentarzy