Ruch – zapomniane lekarstwo

„Ruch jest w stanie zastąpić prawie każde lekarstwo,
ale wszystkie leki razem wzięte nie zastąpią ruchu”.

– Wojciech Oczko

Postęp cywilizacyjny wyrażający się w nowych technologiach przyniósł wiele możliwości leczenia różnych schorzeń. Począwszy od odkrycia penicyliny, poprzez konstruowanie różnego rodzaju narzędzi, których zadaniem jest przywracanie człowiekowi zdrowia od wewnątrz, po promienie rentgenowskie, USG i badania krwi. Wszystkie te odkrycia przyczyniły się niewątpliwie do rozwoju medycyny i stały się bardzo pomocne w lepszym diagnozowaniu i rozumieniu chorób w organizmie człowieka. Kwestia staje się bardziej problematyczna, jeżeli zadamy sobie pytanie odnośnie do tego, w jakie obszary technologia zdaje się „wchodzić”.

Żyjemy w dobie XXI wieku, gdzie każdy wie, czym jest Internet, jeździ do pracy samochodem trzymając w ręku telefon, którego celem jest ułatwianie kontaktu z ludźmi. Mówi się, że dzisiejszy świat żyje „szybko”, ale czy jest w nim jakiś „ruch”?

poradnictworodzinne.pl ruch

Dlaczego rodzina powinna interesować się ruchem?

Według badań Instytutu Żywności i Żywienia otyłość i nadwaga jest obecnie jednym z najczęściej występujących problemów zdrowotnych związanych z prowadzonym stylem życia. Instytut alarmuje, że odsetek dzieci i młodzieży z nadwagą wynosi już niemal 16%, gdzie dla porównania w roku 1995 wynosił ok. 9%. Wśród osób dorosłych sytuacja jest jeszcze bardziej drastyczna. Jak podają statystyki, wskaźnik BMI przekracza normę aż u 62% mężczyzn i ok. 50% kobiet w przedziale wiekowym 20-74 lat.

Co zmieniło się w ostatnich dekadach?

Rozwój cywilizacji przyniósł ze sobą większe możliwości wykonywania pracy intelektualnej, skutkiem czego jest siedzący tryb życia. Godziny pracy często spędzamy za biurkiem – ot, urok naszych czasów. Gdy zaś powracamy do domu po ciężkim dniu, odpoczywamy. Jak odpoczywamy? Często bywa tak, że oscylujemy między Facebookiem a telewizorem, przewracamy się z boku na bok siedząc (względnie leżąc) na kanapie. Potem oczywiście jest najlepszy moment na to, żeby się wyspać. Robiąc krótkie podsumowanie: 8 godzin pracy, 1 godzina przejazdu na trasie praca-dom (bądźmy optymistami), 1,5 godziny na czynności związane z higieną osobistą (zależnie od płci), jedzenie posiłków przez 1,5 godziny dziennie, trwający około 3 godziny bierny odpoczynek po pracy. Oczywiście sen w okolicach 9 godzin też by się przydał. A gdzie czas na ruch?

Co ruch może mi dać?

Przede wszystkim ruch przynosi wiele korzyści dla organizmu. Profity wynikające z uprawiania sportu można podzielić na trzy kategorie: biologiczne, psychologiczne oraz społeczne.

Począwszy od biologicznych korzyści należy stwierdzić, że ruch wpływa pozytywnie na wzmocnienie ciała, wzrost odporności na choroby, regulację układu trawiennego, ograniczenie ryzyka schorzeń sercowo-naczyniowych, opóźnienie lub wstrzymanie rozwoju problemów ciśnienia tętniczego, obniżenie wskaźnika występowania cukrzycy typu II, zmniejszenie ryzyka wystąpienia raka piersi i prostaty. Warto zachęcać dzieci do ruchu, ponieważ w młodym wieku wpływa korzystnie na lepszą mineralizację kośćca, co w przyszłości zapobiega osteoporozie oraz złamaniom kości w późniejszych latach.

Korzyści psychologiczne praktykowania ruchu to przede wszystkim: lepszy obraz własnej osoby oraz wzrost poczucia własnej wartości, a także większy entuzjazm i optymizm, co związane jest z wydzielaniem dopaminy, która jest odpowiedzialna za pobudzenie uczucia przyjemności. Kolejnym pożytecznym faktem jest to, że dzięki dotlenieniu mózgu i innych narządów w organizmie człowieka odczuwalny jest wzrost energii do podejmowania nowych aktywności. Następnym faktem jest to, że intensywny ruch jest związany niemal zawsze z uprawianiem jakiejś dziedziny sportu, co wiąże się z nauką wytrwałości i pokory, ponieważ dzięki temu dziecko czy osoba dorosła przekonuje się, że wysiłek i ciężka praca przynosi zamierzone efekty.

Rozważając z kolei społeczne profity wynikające z podejmowania ruchowej aktywności należy zwrócić szczególną uwagę na to, że podejmowanie jej w grupie sprawia, że nawiązują się nowe relacje i kształtuje się zdrowa rywalizacja. Oczywiście istnieje ryzyko, że rywalizacja może nieść za sobą negatywne emocje, które można – wręcz trzeba – uczyć się przerabiać. Zazdrość, pycha i duma mogą zrodzić się w psychice człowieka rywalizującego i deprawować – ale tylko w teorii. Okazuje się, że każdy sport związany jest z nauką nowych zasad, bardzo często o charakterze etycznym, dzięki którym wdrażane są zasady fair play. Widoczne jest to szczególnie w grach zespołowych, gdzie reguły postępowania, które oparte są na zgodzie i uczciwości. mogą prowadzić do zawiązania przyjaźni na całe życie.

Ruch dla zdrowia rodziny

Jak przenieść tę kwestię na grunt rodzinny? Otóż jak wspomniano wcześniej ruch ma właściwości pozytywne w kontekście zdrowia psychicznego, biologicznego, społecznego. Próbując to przenieść na grunt innej teorii naukowej, warto odnieść się do systemowej teorii rodziny.

Każdy system rodzinny jest „czymś więcej aniżeli sumą części” – w tej sentencji Arystotelesa można próbować ową teorię zaaplikować w formie pigułki. Należy zatem kwestię ruchu w kontekście rodziny pokazać na zasadzie trzech kolejnych wymiarów relacji:

a) osoby w relacji do samej siebie (ja i ja),

b) osoby względem innej osoby (osoba i osoba)

c) podsystemów względem siebie (grupa i grupa).

W kontekście osoby w relacji do samej siebie, to jest to nic innego, jak podsumowanie aspektu psychologicznego i biologicznego rozwoju. Ruch wspomaga poczucie własnej kompetencji, pozwala przesuwać granice własnych możliwości, jest środkiem do pobudzenia neuroprzekaźników takich jak dopamina, która z perspektywy biologicznej odpowiada za poczucie szczęścia. Ciekawym uzupełnieniem sentencji „w zdrowym ciele zdrowy duch” byłoby dopowiedzenie: „ (…) ale tylko w ruchu”. W przypadku jednostki dbającej o swoje zdrowie w taki sposób sprawy relacji z drugą osobą wydają się być bardziej interesujące.

Otóż, jak wspomniano wcześniej, ruch może być świetną okazją do nawiązywania relacji. Ile par poznało się w tańcu, ile zaprzyjaźnionych osób przebiegło ze sobą kilometry w ciszy i milczeniu, ilu ludzi motywuje się wzajemnie do dbania o swoje zdrowie przez ruch chociażby przez serwisy społecznościowe? Wydaje się, że to są nic nie znaczące historie przypadkowych ludzi, ale one tworzą właśnie społeczeństwo.

Wreszcie ruch w kontekście dwóch ścierających się ze sobą podsystemów przynosi niezwykle interesujące efekty. Przede wszystkim kształtuje się wzajemne zaufanie i zwartość, która jest niezbędna w życiu rodzinnym. Przykładem takiej relacji może być sytuacja, w której to rodzice zabierają dzieci na różnego rodzaju wycieczki, np. w góry. Taki ruch w podsystemach zacieśnia stosunki rodzinne, dając szansę na rozwój umiejętności i wytrzymałości dzieci, ale też wzajemna troska rodziców o dzieci zbliża ich do siebie. Dodatkowym atutem ruchu jest idealny moment na czerpanie wzorców. Jeżeli dziecko widzi odpowiedzialność i stabilność emocjonalną, która jest mu dawana przez rodziców w momencie uprawiania sportu czy też wycieczki (co bardzo często wiąże się również ze zmęczeniem), chętniej będzie takie wzorce kopiowało i powielało. Ruch jest świetnym momentem, w którym podsystem rodziców może sprawdzać swoją dojrzałość. W uprawianiu sportu, podejmowaniu nowych wyznań i celów istnieje prawdopodobieństwo doznania porażki, jednak dojrzałość polega na tym, by wyciągnąć ze swoich porażek dydaktyczne wnioski nie tylko dla dzieci, ale również – przede wszystkim – dla samego siebie.

Zatem dla zdrowia swojego, całej rodziny:

RUCH TO TYLKO ZDROWIE!

Bibliografia:

A. Leszczyńska, Sport to zdrowie! Refleksje o aktywności fizycznej Polaków, „Folia Sociologica” 45 (2013), 179-189.

M. Iwanowski, Trochę ruchu dla zdrowia, Warszawa 2008.

T. Sahaj, Czy sport to zdrowie? Refleksje filozoficzne, „Sport Wyczynowy” 5 (2001), s. 73-83.

T. Tasiemski, Sport i rekreacja osób po URK [w:] T. Tasiemski (red.). Aktywna Rehabilitacja. Zwiększanie samodzielności i niezależności życiowej osób po urazie rdzenia kręgowego, Warszawa 2012.

Wypowiedz się!

Komentarze

Komentarzy